Powrót fujimoryzmu w Peru

 


W poniedziałek, 29 czerwca ogłoszono ostatecznie wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich w Peru z 7 czerwca. 50,23% zdobyła w nich Keiko Fujimori popierana przez prawicową Fuerza Popular (FP), pokonując (?) Roberto Sáncheza popieranego przez centrolewicową Juntos por el Perú (JP). Frekwencja wyniosła 72,03%, co oznacza że głosowało 27,3 mln. obywateli 35,5 milionowego kraju. Różnica w liczbie oddanych głosów wyniosła ostatecznie 49 641 na rzecz K. Fujimori. Zwycięstwo konserwatywnej kandydat jest jednak dość osobliwe, bowiem dokonało się dzięki głosom oddanym za granicą, gdzie zdobyła ona 63,21% głosów, tak więc o 81 655 więcej niż R. Sánchez, podczas gdy ten ostatni wygrał w kraju większością 50,088% co dało mu jednak jedynie 32 014 głosów więcej niż K. Fujimori.


Sztab R. Sancheza próbował bezskutecznie skarżyć przeliczanie głosów z zagranicy, argumentując że nie zostały dopełnione procedury bezpieczeństwa dotyczące przewozu kart do głosowania z ambasad i konsulatów Peru do stolicy kraju, zaś ministerstwo spraw zagranicznych miało wywierać presję na personel dyplomatyczny by wpływał na proces wyborczy. 27 czerwca zwolennicy pokonanego kandydata zorganizowali przemarsz przez Limę, zaś on sam zapowiedział że nie uzna wyniku wyborów. Sama prezydent-elekt przyznała po wyborach, że „kraj jest podzielony i ciąży na nas wielka odpowiedzialność by słuchać obydwu stron”, zaś najpilniejszym zadaniem jest „przywrócenie porządku” po wyborach.


K. Fujimori wyborczego zwycięstwa pogratulowali prawicowi przywódcy regionu: Javier Milei z Argentyny (który napisał na X, że „Peruwiańczycy (…) powiedzieli totalitarnemu socjalizmowi: nigdy więcej”) José Antonio Kast z Chile, Santiago Peña z Paragwaju, Rodrigo Paz z Boliwii, Daniel Noboa z Ekwadoru, prezydent-elekt Kolumbii Abelardo de la Espriella, Laura Fernández Delgado z Kostaryki, Nasry Asfura z Hondurasu, a także Albert Ramdin - sekretarz generalny będącej narzędziem USA Organizacji Państw Amerykańskich (OPA).


W wystąpieniu powyborczym 29 czerwca pani prezydent-elekt zapowiedziała rozpoczęcie kadencji od podjęcia środków zaradczych wobec pojawienia się El Niño. Na możliwego premiera w jej administracji typowani są wiceprezydent-elekt Luis Galarreta, były minister gospodarki i finansów Luis Carranza, były minister prezydentury w okresie rządów jej ojca Edgardo Mosqueira Medina. K. Fujimori jest zwolenniczką neoliberalizmu gospodarczego, silnej władzy i walki z terroryzmem nawet kosztem przestrzegania „praw człowieka”, przeciwniczką aborcji i związków partnerskich dla zboczeńców. Jej zapleczem politycznym jest peruwiańska finansjera, krajowy i zagraniczny kapitał oraz najzamożniejsza część społeczeństwa zamieszkująca wybrzeże oceaniczne.


Prywatnie K. Fujimori jest córką Alberto Fujimoriego, którego prezydentura w latach 1990-2000 była fasadą dla dyktatury komitetu złożonego z wyższych oficerów armii, Narodowej Służby Wywiadu (hiszp. Servicio de Inteligencia Nacional, SIN) i elity finansowej, realizującego „Plan Verde” łączący elementy wzorowanych na sąsiednim Chile neoliberalnych reform gospodarczych („Fujishock”) i eugeniki (przymusowa sterylizacja osób uznanych za patologiczne lub należące do społecznej bazy lewicy). Reżym polityczny w Peru działał wtedy w ścisłej koordynacji z jankeską Centralną Agencją Wywiadowczą (CIA), na liście płac której pozostawał faktycznie kierujący wtedy SIN Vladimiro Montesinos.


Ronald Lasecki


Wesprzyj moja pracę analityczną


Postaw mi kawę

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światopogląd pogański

"Citizen Vigilante" - recenzja

Dwa rodzaje honoru