Kostaryka na rozwojowym rozdrożu
Kostaryka na rozwojowym rozdrożu
Licząca sobie 5 mln. mieszkańców Kostaryka jest najzamożniejszym i najlepiej rozwiniętym cywilizacyjnie krajem Ameryki Środkowej, jak również najstabilniejszą z funkcjonujących w regionie demokracji liberalnych.
Od rozwarstwienia społecznego do społecznej kohezji
W XIX wieku San José nie różniło się istotnie od innych państw-miast regionu jak Ciudad de Guatemala czy San Salvador. Politycznie kraje te były liberalnymi oligarchiami z kruchymi instytucjami państwowymi. Ich gospodarki opierały się na eksporcie płodów rolnych. Ich społeczeństwa rozwarstwione były na obszarniczą elitę Kreolów i wykluczonych z obiegu politycznego, gospodarczego i kulturalnego peónów.
Występowały też jednak drobne różnice, których znaczenie z czasem miało rosnąć. W Kostaryce rdzennych mieszkańców przetrwało relatywnie niewielu. Niska podaż rdzennej siły roboczej i większa jednorodność etniczna sprzyjały wykształceniu się bardziej transakcyjnych a mniej niewolniczych stosunków pracy oraz większego, w porównaniu do sąsiednich krajów, rozdrobnienia własności. Plantacji kawy w Kostaryce było więcej i nie wszyscy ich właściciele należeli do elity politycznej.
Słabość aparatu wojskowego utrudniała z kolei utrzymanie siłą spójności politycznej, sięgnięto zatem do metod deliberacyjnych i konsensualnych, fundując tradycję polityczną na ludowym powstaniu 1889 roku w obronie konserwatywnego kandydata na prezydenta, którego do objęcia urzędu próbowała nie dopuścić klika liberałów (polityk ten rządził zresztą później po dyktatorsku). Pomimo podobnej natury geoekonomicznej, drobne różnice historyczne i demograficzne skierowały zatem San José na odrębną niż pozostałe kraje regionu trajektorię polityczną.
Od liberalnej oligarchii do państwa narodowego
W latach 1940. funkcjonalność dotychczasowego modelu uległa wyczerpaniu. Społeczeństwo domagało się reform, które wprowadził konserwatywny prezydent Rafael Ángel Calderón Guardia (1940-1944). Zaraz po objęciu urzędu spotkał się on z prezydentem USA Franklinem Delano Roseveltem, by pójść śladem jego progresywizmu. W 1940 roku utworzony został Universidad de Costa Rica (UCR). W 1941 roku powołano Kostarykański Fundusz Ubezpieczenia Społecznego. W 1943 roku Kostaryka przyjęła własny Kodeks Pracy. Prezydent odwrócił się od liberalnej oligarchii właścicieli plantacji kawy, opierając się politycznie na dość egzotycznym sojuszu Kościoła rzymskokatolickiego, robotniczych związków zawodowych i ruchu komunistycznego.
Zmiana równowagi politycznej wywołała krótkotrwałą wojnę domową w 1948 roku, z której zwycięzcą wyszedł José Figueres Ferrer, czołowa postać liberalnej opozycji. Nie cofnął on jednak reform demokratyzujących kostarykańską politykę i społeczeństwo, lecz uzupełnił je i pogłębił – powrotu do oligarchicznego liberalizmu już nie było. Kostaryka zniosła armię, w 1949 roku przyjęła nową konstytucję, powołała Najwyższy Trybunał Wyborczy, ograniczyła uprawnienia władzy wykonawczej. Przewrót polityczny nie zmienił więc kierunku ewolucji instytucjonalnej, lecz ustabilizował kraj w dotychczasowym.
Dla kontrastu, w Gwatemali, po rewolucji z października 1944 roku, reformy wprowadzane przez prezydentów Juana José Arevalo (1945-1951) i Jacobo Árbenza (1951-1954), które kulminowały w reformie rolnej 1952 roku, abortowane zostały w następstwie wspieranego przez USA zamachu stanu z 1954 roku. Gwatemala zachowała więc oligarchiczną naturę swojej gospodarki, ustroju społecznego i systemu politycznego. Gwatemala poszła drogą stale tlącego się i okresowo rozpłomieniającego konfliktu pomiędzy oligarchią a wykluczonymi, tymczasem Kostaryka stabilizowała się w liberalizmie: rozbudowywano inkluzywne państwo opiekuńcze, instytucje polityczne cieszyły się prestiżem i zaufaniem społecznym, duża była partycypacja wyborcza.
Od państwa narodowego do rynkowego raju
Stabilność polityczna Kostaryki (szczególnie na tle innych państw regionu) w XX wieku ściągnęła do kraju inwestorów. Reżym wolnego handlu i niskie podatki oraz gwarancja przejrzystych norm regulacyjnych – San José jest od maja 2021 roku członkiem OECD – ściągają bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Stabilność i w zasadzie samowystarczalność energetyczną osiągnięto dzięki opartemu na rodzimych zasobach i niemal idealnie ekologicznemu (niskoemisyjność 98,8%) miksowi energetycznemu (głównie energia wodna, wiatrowa i geotermalna).
Atrakcyjność systemu podatkowego, efektywność regulacyjna i stabilność polityczna państwa pozwoliły mu pod koniec lat 1990. zaistnieć na międzynarodowym rynku jako coraz bardziej istotny regionalny ośrodek technologiczny. Atrakcyjność Kostaryki dostrzegł kapitał jankeski i tamtejszy gigant Intel, odpowiedzialny za produkcję półprzewodników, założył w Kostaryce fabrykę montażu i testowania swoich produktów. Waszyngton podpisał z San José serię umów gospodarczych, pozwalając na strategiczną relokację do tego kraju wielu swoich potentatów technologicznych i korporacji o zasięgu światowym.
Od końca lat 1990. ponad 500 międzynarodowych korporacji założyło swoje oddziały w Kostaryce, zwiększając podaż miejsc pracy w kraju i dopływ kapitału, co dodatkowo wzmocniło kostarykański system polityczny, gospodarce pozwoliło zaś korzystać z sieci powiązań handlowych największych światowych eksporterów. Ponad połowa z tych przedsiębiorstw pochodziła jednak od przytłaczającego Amerykę Łacińską 300-milionowego północnoamerykańskiego molocha. W 2022 roku już 73% bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Kostaryce pochodziło z USA.
Stabilność polityczna i społeczna Kostaryki opiera się na gospodarczej prosperidad, ta z kolei zależy od napływu kapitału z kraju gwiazdek i pasków. Waszyngton i Nowy Jork zainteresowane są stabilnością San José, środkowoamerykańska republika zaś dąży do utrzymania atrakcyjności swego kraju dla jankeskiego kapitału. Przywódcy Kostaryki w ostatnich dekadach zajmowali się głównie modelowaniem oferty gospodarczej państwa pod kątem oczekiwań kapitału światowego, szczególnie jankeskiego.
Kostaryka zgłosiła też wniosek o członkostwo w Sojuszu Pacyfiku (hiszp. Alianza del Pacífico), który został przyjęty w grudniu 2024 roku. Udział w tym gremium da pozostałym państwom członkowskim, mianowicie Meksykowi, Kolumbii, Peru i Chile, ułatwiony dostęp do kostarykańskiego rynku. San José podpisało też umowy o wolnym handlu z Tel Awiwem, Quito i Abu Zabi. W listopadzie 2024 roku rozpoczął się proces wejścia Kostaryki do Comprehensive and Progressive Agreement for Trans-Pacific Partnership (CPTPP), w którym uczestniczą tacy potentaci produkcji ryżu, będącego ważnym segmentem kostarykańskiego rolnictwa, jak Wietnam i Malezja.
Wybrany w 2022 roku prezydentem Rodrigo Chaves Robles to były urzędnik Banku Światowego i minister finansów. Ograniczył prawo do aborcji do przypadków gdy urodzenie dziecka zagraża życiu matki, zniósł obowiązek szczepień i obowiązek maseczkowy na okoliczność epidemii SARS CoV-2, prowadzi szeroko zakrojone projekty modernizacyjne, przyciągając do kraju inwestorów z branż zaawansowanych technologii, urządzeń medycznych i elektroniki. W 2022 roku Kostaryka zanotowała 4,3% wzrostu PKB, w 2023 roku – 5,1%.
Od rynkowego raju do kolonii USA
W kraju narastają jednak obawy o coraz bardziej kolonialną zależność od USA. Według Banku Światowego, w 2023 roku 40% obrotów handlowych Kostaryki realizowanych było ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Naraża to gospodarkę środkowoamerykańskiej republiki na wahania koniunktury i skutki nieprzewidywalności politycznej jankeskiego hegemona oraz ogranicza swobodę działania San José. Raport OECD z 2 grudnia 2025 roku prognozuje wzrost gospodarczy Kostaryki na 4,2% w 2025 roku, 3,5% w 2026 roku i 3,4% w 2027 roku. Znaczenie popytu zewnętrznego ma przy tym ulegać zmniejszeniu, w związku z taryfami celnymi nałożonymi na kostarykańskie towary przez Waszyngton – w lipcu 2025 roku sięgnęły one 15%, 14 listopada tego roku część z nich została jednak zniesiona na mocy dekretu Donalda Trumpa odnoszącego się do towarów i dóbr których gwiazdy i pasy nie wytwarzają w dostatecznej ilości.
Na strefach wolnocłowych i umowach handlowych z gwiazdami i pasami korzystają przede wszystkim sektory zaawansowanych technologii i technologii medycznych; San José awansowało w ostatnich dekadach na regionalnego czempiona wytwarzania urządzeń medycznych a prezydent Rodrigo Chaves chce powtórzyć ten manewr w odniesieniu do półprzewodników, wychodząc naprzeciw dążeniu Waszyngtonu do ograniczenia zależności w tej dziedzinie od dostawców z Azji Wschodniej.
Od narodowej kohezji do rozwarstwienia społecznego
Na liberalizacji traci natomiast sektor rolniczy którego wyroby narażone są na konkurencję subsydiowanych towarów importowanych ze Stanów Zjednoczonych. Wedle danych opublikowanych w październiku przez UCR, obszary użytkowane rolniczo zmniejszyły się w Kostaryce w latach 2021-2024 o 10-27%. Udział produkcji rolniczej w krajowym PKB zmalał z 4,7% w 2015 roku do 3,3% w 2025 roku. Ministerstwo Rolnictwa ma przy tym otrzymywać zaledwie 0,49% dochodów z budżetu.
Napięcia sięgnęły szczytu w 2007 roku, podczas dyskusji o ratyfikacji Traktatu o wolnym handlu pomiędzy Republiką Dominikany, Ameryką Środkową i Stanami Zjednoczonymi Ameryki (hiszp. Tratado de Libre Comercio entre República Dominicana, Centroamérica y Estados Unidos de América, TLC). Zwolennicy argumentowali zwiększenie eksportu i wielkości inwestycji zagranicznych. Przeciwnicy obawiali się wypchnięcia z rynku rodzimych producentów rolnych przez dotowany import z USA, prywatyzacji usług publicznych i utraty suwerenności. Temperatura sporu politycznego zmusiła ówczesnego prezydenta Óscara Ariasa (2006-2010) do rozpisania referendum, w którym za ratyfikacją traktatu opowiedziało się 51,6% głosujących.
Pierwszy raz od dekad Kostaryka stanęła wobec tak wyraźnej polaryzacji społeczno-politycznej: „za” TLC były elita polityczna, pracownicy zagranicznych korporacji i miejska klasa średnia, „przeciwko” natomiast rolnicy, związki zawodowe i inteligencja. Zaznaczonego wówczas podziału nie przezwyciężono do dziś, bowiem 11 listopada 2025 roku stolica kraju stała się areną wielotysięcznego protestu zorganizowanego przez rolniczą konfederację Grupo de Liderazgo del Sector Agropecuario oraz nauczycielski Sindicato de Trabajadoras y Trabajadores de la Educación Costarricense.
Tymczasem w grudniu 2025 roku Państwowy Instytut Statystyczny ogłosił dane na temat bezrobocia, które w sierpniu-październiku miało osiągnąć wskaźnik 6,0%, co stanowi wzrost w stosunku do 5,7% w poprzednim kwartale, lecz spadek o 1% rok do roku. W liczbach bezwzględnych bezrobocie wyniosło 141 tys. osób, w tym 77 tys. mężczyzn i 64 tys. kobiet.
Protestujący w San José wskazywali, że obniżka w 2022 roku przez Chavesa taryf celnych na ryż niełuskany i łuskany z 35% do odpowiednio 3,5% i 4% doprowadziła do zmniejszenia kostarykańskiej produkcji ryżu od tego czasu o 59%. Domagano się też zniesienia systemu monitorowania hodowców bydła, wycofania wniosku o członkostwo w CPTPP, polityki zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego kraju i dofinansowania sektora edukacyjnego.
Od rozwarstwienia społecznego do niestabilności politycznej
Protesty stanowią wyzwanie dla politycznej następczyni Chavesa i kandydatki jego macierzystej Partido Pueblo Soberano na urząd prezydenta w wyborach 2026 roku Laury Fernández Delgado, jak również zapowiedź kolejnych politycznych starć. W polityce kostarykańskiej narósł bowiem konflikt strukturalny pomiędzy zwolennikami projektu otwarcia gospodarki w imię zależnego wzrostu ekonomicznego a zwolennikami oparcia się na własnych siłach i zachowania własnej tożsamości. Wydaje się bowiem, że, podobnie jak w XIX wieku, dotychczasowy model rozwoju kraju wykazuje ograniczenia społecznej inkluzywności.
Ronald Lasecki
Pierwodruk: "Myśl Polska" nr 1-2 (2586-2587)/4-11 stycznia 2026.
Wesprzyj moją pracę analityczną

Komentarze
Prześlij komentarz