Posty

Wyświetlam posty z etykietą Historia

W poszukiwaniu Lemurii

Obraz
  Przypadająca dziś rocznica śmierci Aleksandra Kondratowa (1937-1993) zbiegła się w czasie z zakończeniem przeze mnie lektury jego ostatniej wydanej w Polsce książki „Lemuria. Klucz do przeszłości?”(ukazała się w popularnonaukowej serii „Raporty z granic poznania”wydawnictwa Iskry). Polskiemu czytelnikowi znane są jeszcze dwie prace tego autora: „Tajemnice trzech oceanów” (Wiedza Powszechna, Warszawa 1980) i „Zaginione cywilizacje” wydane dwukrotnie (w 1971 r. i 1983 r.) w prestiżowej serii „Rodowody cywilizacji” Państwowego Instytutu Wydawniczego. Autor był „enfant terrible” nauki radzieckiej i da się go chyba zestawić jedynie z mającym podobnie wszechstronne zainteresowania i podobnie niepokornym wobec ustaleń nauki akademickiej norweskim autorem i badaczem Thorem Heyerdahlem (Kondratow uczestniczył skądinąd w latach 1960. w radzieckim akademickim zespole badawczym zajmującym się matematyczną analizą danych lingwistycznych zebranych przez Heyerdahla na Wyspie Wielkanocnej po...

Idea Drugiego Grunwaldu

Obraz
  Od demoliberalnego przełomu 1989 roku nie są zbyt nagłaśniane przez władze przypadające na 15 lipca obchody rocznicy bitwy pod Grunwaldem z 1410 roku. Można domniemywać, że rządząca obecnie „proniemiecka” liberalna PO przywiązuje do tej rocznicy jeszcze mniejszą wagę, niż robiłby to projankeski konserwatywny PiS. Rocznicę upamiętniają narodowcy, raczej jednak na zasadzie kolejnej okazji do „zrobienia czegoś”, niż ze świadomością głębszego znaczenia tego wydarzenia. Tymczasem to również jak najbardziej współczesne znaczenie wybrzmiewa z tego historycznego wydarzenia nader donośnie. Przypomnijmy, że po przegranej stronie Zakonu Krzyżackiego walczyli wówczas rycerze z krajów niemieckich, Anglii, Francji i innych krajów zachodniej Europy. Z kolei po zwycięskiej stronie polskiej walczyli Czesi, Ślązacy, Morawianie, Rumuni, Tatarzy, Rusini i Litwini. Mieliśmy zatem zwycięskie starcie słowiańsko-eurazjatyckiego Wschodu z romano-germańskim Zachodem. Można powiedzieć, że w 1410 r. pok...

Kissinger nie był Amerykaninem

Obraz
  Henry Kissinger nie był Amerykaninem. Nie tylko ze względu na pochodzenie – urodził się sto lat temu w żydowskiej rodzinie w Bawarii. O tym, że nie był Amerykaninem, nie świadczył też przede wszystkim zachowany przez niego do końca życia przepastny niemiecki akcent. Kissinger należał do Ameryki, ale nie był Ameryką. Będąc najbardziej charakterystyczną postacią jankeskiej polityki zagranicznej, nie reprezentował jej najbardziej charakterystycznej cechy: demoliberalnego misjonizmu, rodzącego chęć rewolucyjnego przekształcania świata mniej więcej co pokolenie, gdy istniejący stan rzeczy przestaje odpowiadać progresywnie coraz bardziej liberalnym wyobrażeniom ideowych dziedziców radykalnego protestantyzmu i oświeceniowej rewolucji 1776 roku. Kissinger wykorzystał jednak do maksimum możliwości stwarzane przez amerykańską mekkę wychodźców i imigrantów. Prześladowany w rodzinnych Niemczech, gdzie blokowano mu wstęp na ścieżkę edukacyjną, w Ameryce wykorzystał instytucje akademic...

Cmentarz Ofiar Wojny 1939-1945 w Marysinie Wawerskim

Obraz
  Nieco zapomniany Cmentarz Ofiar Wojny 1939-1945 przy ul. Kościuszkowców w Marysinie Wawerskim. Są na nim pochowani polscy żołnierze polegli w wojnie obronnej 1939 roku w walkach o Stolicę, ofiary niemieckich masakr w Wawrze w grudniu 1939 roku oraz w Aninie w kwietniu 1942 roku, a także polscy i radzieccy artylerzyści polegli w walce o Warszawę we wrześniu 1944 roku. Cmentarz został zaprojektowany przez Józefa Tarnasa i Aleksandra Zdanowicza i otwarty 12 listopada 1939 roku. Pierwszym pochowanym był pochodzący z Wilna Kazimierz Grauzynius, który poległ 19 września 1939 roku. Ostatnie pochówki miały miejsce w 1945 roku. Betonowe krzyże na cmentarzu poddano renowacji w 1960 r. Blok skalny przed wejściem na cmentarz poświęcony pamięci żołnierzy 1 dywizji piechoty im. Tadeusza Kościuszki poległych w walkach o warszawską Pragę we wrześniu 1944 roku. Na tablicy widoczny jest „orzeł Berlinga”, inspirowany orłem z grobu Władysława Hermana z Kaplicy Królewskiej w Katedrze Płockiej. ...

Rosja imperium kolonialnym?

Obraz
  Wiele się w ostatnim czasie w polskiej publicystyce pisze o kolonialnym charakterze Rosji i rzekomo możliwej jej „wewnętrznej dekolonizacji”, to znaczy rozpadzie Federacji Rosyjskiej. To ostatnie to oczywiście jedynie majaczenia zaślepionych nienawiścią rusofobów, bo o ile w drugiej połowie XIX wieku Wielkorusi stanowili nieco ponad 40% wszystkich poddanych Imperium Rosyjskiego, zaś w ramach dynamiki demograficznej ZSRR od lat 1970. odsetek Wielkorusów w jego populacji malał coraz gwałtowniej na rzecz ludów Azji Centralnej, to już w przypadku Federacji Rosyjskiej, następny po Wielkorusach liczebnie etnos – Tatarzy Nadwołżańscy i spokrewnieni z nimi Baszkirzy liczą zaledwie nieco ponad 5% całości populacji tego państwa, dalsze 5% to mieszkańcy Kaukazu, a mieszkańcy wszystkich republik z niewielkoruską większością nie sięgają nawet 15% ogółu obywateli. Nie marnując więcej uwagi na „neoprometejskie” bajania polskich „ekspertów” o „wewnętrznej dekolonizacji Rosji”, zastanówmy si...