Dla wielu antysystemowców argumentem przeciw bezkrytycznemu popieraniu Grzegorza Brauna były jego ekonomiczny libertarianizm i socjologiczny indywidualizm. Sugerowali oni niejednokrotnie, że lepiej by było, gdyby Braun przyswoił sobie nauczanie społeczne Kościoła rzymskokatolickiego, doktryny korporacjonizmu, dystrybucjonizmu, nacjonalizmu gospodarczego, czy inne tego rodzaju, spotykane na prawicy. Dziś, gdy Braun zdradził swoich antysystemowych zwolenników, ostentacyjnie popierając kandydata PiS w drugiej turze wyborów prezydenckich i wchodząc w niejasne konszachty z tą partią skutkujące, jak dotychczas, między innymi „kontrolowanym” prawdopodobnie transferem jednego z posłów PiS do Korony, rozterki te straciły w zasadzie na aktualności, gdyż Braun z Antysystemu najzwyczajniej się „wypisał”. Aktualna wciąż jednak pozostaje kwestia doktryny społeczno-ekonomicznej Antysystemu. Do niedawna zapatrywałem się na tę kwestię podobnie jak większość krytyków Brauna z pozycji „sol...
Komentarze
Prześlij komentarz