Atak USA na Wenezuelę
Nie mamy dotychczas twardych dowodów, że Stany Zjednoczone Ameryki faktycznie porwały wenezuelskiego prezydenta Nicol á sa Maduro, acz nie jest on obecnie widoczny, jest to zatem dość prawdopodobne. Pomiędzy rozpoczęciem jankeskich bombardowań Wenezueli a domniemanym pojmaniem jej przywódcy minęło zaledwie kilka godzin. Wydarzenia przypominają operację „Just Cause” z 1989 roku, gdy jankesi pojmali również oskarżanego o handel narkotykami panamskiego przywódcę Manuela Noriegę. Według republikańskiego senatora Mike'a Lee, Waszyngton, po schwytaniu N. Maduro, zakończył działania militarne w Wenezueli. M. Lee, który początkowo krytykował operację, powołał się na sekretarza stanu USA Marco Rubio, który miał go zapewnić, że „nie przewiduje dalszych działań w Wenezueli, gdy Maduro jest w areszcie USA”. Zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau ogłosił na X, że dla Wenezueli nastała „nowa era”, zaś pojmany przez siły USA „tyran” Nicol á s Maduro „odpowie za swoje zbrodnie w są...